Bateria do kuchni i łazienki – jak wybrać?

Bateria do kuchni i łazienki – jak wybrać?

Stojąc w sklepie przed półką z armaturą wydaje się, że wybór jest wręcz nieograniczony. Bogactwo kształtów, kolorów, rozwiązań technicznych potrafi przyprawić o zawrót głowy. Przed ostateczną decyzją o zakupie wybranego modelu baterii do kuchni lub łazienki warto jednak sprawdzić kilka drobiazgów, które mogą się okazać kluczowe w późniejszym użytkowaniu. Jakich? Przeczytajcie nasz mini poradnik!

Wymiary i rodzaj baterii

Baterie mogą być stojące (montuje się je na umywalce lub zlewie) lub ścienne (do ściany). Wybór typu baterii jest wymuszony przez instalację do której będzie ona podłączana. Jest to pierwsza rzecz na którą trzeba zwrócić uwagę.

Bateria z wylewką skierowaną dokładnie na dół nie będzie chlapała na boki. Fot. Freeimages.com

Kolejną są wymiary. Oglądając armaturę przedstawioną na wystawach warto zwrócić uwagę na wysokość baterii, długość, rodzaj i kąt nachylenia jej wylewki oraz uchwyt. Zbyt niska bateria to problem zarówno w łazience, jak i w kuchni. Do nisko umieszczonej wylewki trzeba się schylać przy myciu rąk, nie pozwala ona również na np. swobodne nalewanie wody do naczynia, mycie warzyw itp., gdy w zlewie coś jest odłożone. Wysoka bateria może z kolei kolidować z szafką, półką lub relingiem znajdującym się nad zlewem.

Równie ważnym kryterium zakupu jest kształt i długość / wysokość wylewki. Przed pójściem na zakupy warto zmierzyć odległość od ściany (lub otworu na baterię) do wewnętrznej i zewnętrznej krawędzi umywalki lub zlewu. Zbyt krótka wylewka sprawi, że woda będzie się lała przy ścianie i trudno będzie z niej korzystać. Zbyt długa spowoduje problem wychlapywania kropli poza umywalkę lub zlew. Bardzo ważny jest także kształt wylewki. Decyduje on o kącie pod jakim będzie płynął strumień wody. Jeżeli jest on zbyt odchylony od pionu, wówczas woda może padać na przeciwległą ściankę umywalki i chlapać. Jednocześnie w innych sytuacjach odchylenie takie pozwala uzyskać dodatkowe kilka centymetrów odległości od ściany, gdy zlew lub umywalka są zamontowane w większej niż zwykle odległości.

Uchwyt lub kurek zlokalizowany z boku może utrudnić korzystanie z baterii gdy jest zbyt blisko ściany. Fot. Freeimages.com

Jeszcze jednym ważnym kryterium jest uchwyt do włączania i regulowania wody. Umieszczony z przodu baterii może powodować, że odkręcana woda będzie od razu lała się na ręce (łatwo się np. poparzyć). Z kolei znajdujący się z boku może się nie mieścić przy ścianie (jeżeli odległość między stojącą baterią a płytkami będzie zbyt mała). Uniemożliwi to używanie zimnej lub gorącej wody. Rozwiązaniem tego problemu może być montaż baterii podtynkowej.

Nie bez znaczenia jest również kolorystyka (powinna być spójna z aranżacją łazienki lub kuchni) oraz jakość wykonania (warto wybierać modele bez plastikowych elementów, które mogą ulec szybkiemu zużyciu).

Wylewka wylewce nierówna

Poza powyższymi parametrami przed zakupem warto zwrócić uwagę na jeszcze dwie rzeczy związane z wylewką. Po pierwsze, jest to możliwość jej obracania. Niektóre baterie są jedną bryłą, bez opcji regulowania kierunku wylewki. Sprawdzą się one w umywalkach, ale już przy zlewie (zwłaszcza tym półtora- lub dwukomorowym) okażą się bezużyteczne. Brak możliwości obrotu uniemożliwi bowiem skierowanie wody do drugiej komory, wyłączając ją z użytkowania.

Obrotowa wylewka ułatwia korzystanie ze zlewu. Fot. Freeimages.com

Drugim ciekawym rozwiązaniem dla kuchni są baterie z wyjmowaną wylewką, nazywane popularnie bateriami z prysznicem. Wylewka w nich nie jest montowana na stałe, ale można ją swobodnie wyjmować (wygląda jak prysznic z wężem, stąd ta nazwa). Po zakończeniu korzystania ruchomą wylewkę po prostu wsuwa się w kran. Zalet takiego rozwiązania jest sporo. Przede wszystkim to pełna swoboda korzystania (można np. nalać wodę do wysokiego naczynia, które nie zmieściłoby się w zlewie). Kuchenny „prysznic” ułatwia również utrzymanie czystości (łatwiej np. spłukać zlew), a także umożliwia montowanie baterii bez obrotowych wylewek (zamiast kręcenia kranem we wszystkie strony wystarczy go wyjąć).

Klasyczne kurki czy coś innego?

Baterie można podzielić na jednouchwytowe (do regulowania wody służy jedna dźwignia) lub dwuuchwytowe (wyposażone w dwa kurki lub dwie dźwignie – do ciepłej i zimnej wody). Oba rozwiązania mają swoich zwolenników i przeciwników. Po fali zachwytu bateriami jednouchwytowymi do łask wracają znów dwa kurki. Tutaj trudno jednoznacznie określić co lepsze – każdy ma swoje preferencje i gusty. Kupując baterię z uchwytami trzeba jednak zwrócić uwagę na jakość wykonania i użyte materiały. Jeżeli zawiera ona plastikowe elementy, wówczas urwanie się uchwytu jest tylko kwestią czasu.

A może fotokomórka?

Baterie bezdotykowe coraz częściej pojawiają się również w polskich domach. Zalet takiego rozwiązania jest dużo: elegancja, higiena, czystość (nie dotykamy kranu brudnymi rękami), oszczędność wody (automatycznie wyłączanie). Wadą jest niestety okres gwarancji na elektronikę (zazwyczaj jest on krótszy niż na inne elementy). Niektóre sensory wymagają wykonania podłączenia do prądu. A jeżeli fotokomórka działa na baterie (popularne „paluszki”1,5V, 6V lub 9V), to przy intensywnym korzystaniu trzeba się liczyć z częstą ich wymianą. Przy lepszej jakości armaturze problemem może być również cena (nawet powyżej 1000zł).

Funkcjonalne i przydatne: termostat, perlator i korek

Perlator pomaga zaoszczędzić na rachunkach za wodę. Fot. Freeimages.com

Termostat w baterii jest idealnym rozwiązaniem tam, gdzie w domu są małe dzieci. Pozwala ustawić temperaturę wody na określoną wartość. Bardzo często zawiera również blokadę gorącej wody, chroniącą maluchy przed przypadkowym poparzeniem. Baterie z termostatem lepiej sprawdzają się tam, gdzie woda nie jest podgrzewana piecykiem gazowym.

Perlator jest niewielkim elementem napowietrzającym strumień przepływającej wody. Montowany jest w wielu bateriach fabrycznie, ponieważ pozwala zmniejszyć zużycie wody i koszty. Niektórzy producenci podają, że zamontowane w ich armaturze perlatory zapewniają oszczędności rzędu 40%! A jeżeli w wybranej baterii akurat go nie ma, warto go dokupić osobno i zamontować na wylocie kranu.

W bateriach jednouchwytowych do umywalek korki są najczęściej zintegrowane. Z tyłu znajduje się specjalna dźwignia, która po pociągnięciu w górę zamyka odpływ. Większość tych korków nie jest jednak szczelna, a dźwignia psuje się dosyć szybko. Jeżeli więc poszukujemy rozwiązania, które pozwoli nam na dłużej zatrzymać wodę w umywalce (np. do prania ręcznego), warto zainwestować w tradycyjne rozwiązania. Prosty, gumowy korek za kilka złotych będzie sprawiał mniej problemów, niż wyszukane pomysły.

I jeszcze jedna ważna rzecz: wybierając armaturę nie trzeba się kierować jej przeznaczeniem. Nie ma żadnych przeciwwskazań, by baterię łazienkową zamontować w kuchni i na odwrót. Jedynym kryterium są możliwości montażowe, funkcjonalność i wygląd.

 


Ocena: 0.0

Autor tekstu

Pasjonatka wrzosów i lawendy, znawczyni prawa budowlanego. Z zamiłowania tekściara, która w swoim życiu przeprowadziła już wiele remontów i umeblowała niejeden pokój. Swoją wiedzę i doświadczenie stara się przekazać w tekstach.

Reklama