Blondynka i wiertarka udarowa Dedra DED7960 – czyli co kobiety robią ze sprzętem budowlanym

Blondynka i wiertarka udarowa Dedra DED7960 – czyli co kobiety robią ze sprzętem budowlanym

Otrzymałam niedawno dużą przesyłkę, w której znalazłam całą masę sprzętu do testowania. Wiertarka i ogrom akcesoriów do niej wzbudził moje szczere zainteresowanie. Po pierwszych „ohah” i „ahah” zaczęłam sprawdzać jak działają urządzenia. Zerknęłam nawet z ciekawości na instrukcję, która przestrzegała jak zawsze przed wszystkim. Nie będę kłamać, to było moje pierwsze spotkanie z wiertarką, które uważam za bardzo udane. Zapraszam na krótki opis moich przygód, w których dowiedziałam się co nieco o wiertarkach, ich mocy i możliwościach i o tym, że wiercenie w szkle wcale nie kończy się odwiedzeniem urazówki.

Dedra jest znaną polską marką istniejącą na rynku od 1991 roku. W ofercie firmy możemy znaleźć szeroką gamę elektronarzędzi, przenośnych i ręcznych akcesoriów, urządzeń oraz akcesoriów spawalniczych, agregatorów malarskich, zespołów prądotwórczych, osuszaczy powietrza, nagrzewnic po narzędzia ręczne, ścierne czy środki ochrony indywidualnej. Dedra jest marką szczególnie rozpoznawalną wśród majsterkowiczy oraz spawaczy, a produkty możemy nabyć w hurtowniach, marketach budowlanych oraz wielu innych miejscach. Dedra jest właścicielem dwóch marek – Pansam i Descon. Pierwsza z nich – Pansam – została stworzona specjalnie dla linii kompresorów i narzędzi pneumatycznych. Decson to nowa marka przeznaczona do sprzedaży produktów z branży wentylacji, ogrzewania, nawilżania powietrza oraz lamp owadobójczych. Aby zapoznać się ze wszystkimi produktami firmy Dedra zapraszamy na stronę – http://dedra.pl/.

Dedra DED7960

  • Moc: 900W
  • Udar: Tak
  • Maksymalna prędkość obrotowa: 2800 obr/min
  • Maksymalna średnica wiercenia w drewnie: 30 mm
  • Maksymalna średnica wiercenia w metalu: 10 mm
  • Maksymalna średnica wiercenia w betonie: 13 mm
  • Waga: 2.35 kg

Pierwsze spotkanie z wiertarką

Szczerze nie pamiętam moich wcześniejszych przygód z wiertarką. Zawsze był w pobliżu jakiś mężczyzna, który z marsową miną wiercił wszystkie otwory i wieszał za mnie obrazy, antyramy ze zdjęciami i inne dziwactwa, które chciałam mieć na ścianach i na sufitach (a było tego sporo). Pamiętam, że wiertarka zawsze wydawała mi się ciężka i niepraktyczna, jednak w dzisiejszej erze pseudomężczyzn, którzy są nimi tylko z nazwy, trzeba sobie jakoś radzić.

Nadal ktoś widzący w moich rękach szlifierki, wiertarki czy piły (tak, naprawdę) robi na wpół niedowierzającą i wystraszoną minę. Może i słusznie, gdy zobaczycie na własne oczy moje „przygody”. Jednak przecież wciąż żyję i mam się całkiem dobrze, nieprawdaż?

Krytyczne kobiece spojrzenie

wiertarka box
Wiertarka Dedra DED7960 w pudełku (fot. Monika)

Wiertarka wizualnie jest po prostu ładna. Wiadomo, że kobiety wybierają wiele rzeczy swoimi przepięknymi oczami, a ten model powinien wpaść w oko. W oko wpada również cena, która oscyluje w granicach 200 zł, co czyni ją stosunkowo tanią wiertarką. Tanie, nie oznacza wcale złe, gdyż wiertarka posiada 900 W mocy, udar oraz regulację prędkości. Dobrze leży w dłoni, choć jej waga ok. 2,4 kg może być problemem dla drobniejszych kobiet. Mężczyźni oczywiście dadzą sobie radę z każdym sprzętem budowlanym, przynajmniej tak o was myślimy Panowie. Antypoślizgowy uchwyt pomaga w utrzymaniu wiertarki w dłoni, a przekręcany dodatkowy uchwyt jest praktycznie standardem.

Parametry wiertarki

Wiertarka nadaje się świetnie dla każdego, kto potrzebuje wywiercić kilka otworów w ścianie lub zbudować przydomową altankę. To mocny sprzęt, który sprawdzi się również na budowie.

O mocy 900 W wspominałam wcześniej, a porównując konkurencję, która w podobnej cenie sprzedaje modele o mocy ok. 500 W możemy bez problemu powiedzieć, że jest to mocna wiertarka. Regulacja prędkości za pomocą pokrętła jak dla mnie jest praktyczna i prosta w obsłudze. Minusem jest to, ze wiertarka posiada tylko jeden bieg, jednak wątpię byśmy odczuli mocno tę drobną niedogodność.

Przełączanie na udar jest proste i intuicyjne, podobnie jak wiercenie w prawo i w lewo. Wiertarka nie należy do głośnych urządzeń. Na najniższej prędkości można swobodnie rozmawiać, przy największej musimy już jednak podnieść nieco głos. Kto jednak może jednocześnie wiercić i rozmawiać? Niestety nie udało mi się przetestować wykręcania osobiście ze względu na brak odpowiednich wierteł, jednak zakładam, że wiertarka da sobie radę.

Zabawę… Testy czas zacząć!

Na pierwszy ogień poszła końcówka do wiercenia otworów w szkle. Do czego może nam się przydać? Oczywiście do wywiercenia otworów w lustrze zanim powiesimy go w łazience na ścianie. Patrząc na kawałek szkła przede mną dostałam lekkich palpitacji serca i zaczęłam krzyczeć że szkło pęknie i mnie potnie. Tak, cała ja. Oczywiście nic takiego się nie stało, choć trochę zajęło mi przewiercenie szkła o grubości 5 mm. Po kilku próbach, których powtarzalność wynikała z mojego strachu nauczyłam się wiercić otwory w szkle.

szkło
Po kilku próbach otwory w szkle wychodziły idealne (fot. Monika)

Na drugi ogień poszła ceramika. Korzystałam ze specjalnej przyssawki, dzięki której mogłam dokładnie wymierzyć punkt wiercenia. Przydatny gadżet, gdyż nie musiałam się przejmować tym, że wiertarka objedzie mi na płytce i zrobię otwór nie tam gdzie trzeba… Dodatkowo korzystałam z dozownika na wodę, który miał za zadanie chłodzić wiertło. Przydatne zwłaszcza wtedy, gdy wiercimy wiele otworów w twardej ceramice lub terakocie. Już niedługo w materiale filmowym zamieszczonym na końcu artykułu będziecie mogli na własne oczy zobaczyć „powódź” na płytkach, którą powoduję zaledwie kilkoma naciśnięciami na pompkę.

dozownik
Dozownik na wodę ułatwia wiercenie w ceramice (fot. Monika)

Gdy miałam już otwory wykonane wiertłem, postanowiłam sprawdzić otwornice do ceramiki. Oczywiście nikt mi nie powiedział wcześniej, że aby wywiercić otwór w płytce muszę mieć wcześniej mniejszy otwór wywiercony wiertłem… Łatwo sobie wyobrazić moje próby, które skończyły się stwierdzeniem – „No nie da się! Po prostu się nie da.” Odkryłam w końcu, że chyba powinnam wiercić we wcześniej zrobionym otworze i bingo! Otwory powstały szybko i efektownie.

płytka
Otwornice do wiercenia w ceramice to duże ułatwienie (fot. Monika)

Najwięcej przygód miałam z drewnem, w którym robiłam większe otwory. Jak się później okazało, nie dokręciłam dobrze wiertła, dlatego zwróćcie na to szczególną uwagę jeśli będzie to wasz pierwszy kontakt z tego rodzaju akcesoriami. Jakie było moje zdziwienie, gdy przy pierwszej próbie wykonania otworu o średnicy ok. 5 cm otwornik utknął i zatrzymał się w drewnie. Za drugim razem udało mi się przewiercić otwór, jednak wiertło wypadło i zostałam z „pustą” wiertarką w dłoniach. Trzecią próbę zaliczam do udanych, dokręciłam wszystko jak należy i spróbowałam ponownie – otwór jest precyzyjny, bez poszarpanych brzegów.

drewno
Najwięcej problemów sprawiało drewno, ale i tutaj udało się w końcu uzyskać idealne otwory (fot. Monika)

Oczywiście próbowałam również standardowego wiercenia w ścianie. Niestety nie miałam typowej betonowej ściany tylko pustaki w przydomowym garażu. Idąc za poradą mojego asystenta, rasowego budowlańca, wierciłam niedaleko krawędzi, by nie trafić na otwór. Porównując udar i zwykłe wiercenie nie czuję szczególnej różnicy, może poza tym, ze z udarem otwór wywierciłam nieco szybciej.

Zapomniałabym o końcówce do mieszania farb. Co prawda farby nie miałam, jednak przygotowałam sobie roztwór o podobnej konsystencji. Działa fajnie, sprawdzi się z całą pewnością przy każdym malowaniu.

farby mieszadło
Końcówka do mieszania farb przydaje się rzadko, ale to absolutny must have (fot. Monika)

Sen o wiertarce

Co mogę wam powiedzieć – jak dla mnie wiertarka jest fajna, dzięki dodatkowym akcesoriom może się przydać do wielu czynności. Jeśli będzie to wasza pierwsza wiertarka mogę wam poradzić, żebyście uważali z samozaciskiem – słabo dokręcony po prostu nie może poprawnie działać. Jeśli ja dałam radę, wy też z całą pewnością dacie. Udanych remontów.

Już niedługo będziecie mogli zobaczyć pełną odsłonę filmiku, w którym widać jak blondynka (tak, ja) testuje wiertarkę udarową. Mam nadzieję, że film wam się spodoba (na razie mamy dopiero demo) i będziecie mieli z niego tyle śmiechu, co moja rodzina i znajomi. Mam nadzieję, że mam do tego wystarczający dystans.

Wiertarkę oraz akcesoria do niej można dokładnie obejrzeć na stronie producenta: http://dedra.pl/


Ocena: 0.0

Autor tekstu

Z wykształcenia architekt wnętrz, który jest zapatrzony w nowoczesne i minimalistyczne wnętrza. Z zawodu copywriter, z pasji grafik i kinoman. Zainteresowania naszej ekspertki obracają się wokół wszystkiego co piękne, designerskie i... praktyczne. Jak każdy prawdziwy Polak uważa, że nie ma rzeczy, której nie umiałaby zrobić lub naprawić.