Budowa na zastępstwo

Każdy buduje tak, jak lubi. Można to robić etapami, wybierając na każdy z nich inną ekipę wykonawczą, można też zlecić wszystko jednemu, generalnemu wykonawcy. Można też – i to rozwiązanie wydaje się najwygodniejsze – znaleźć inwestora zastępczego, czyli kogoś, kto po prostu będzie reprezentował nasze interesy.

Inwestor zastępczy działa na budowie w imieniu inwestora właściwego. Może przygotować wniosek o pozwolenie na budowę i w imieniu inwestora złożyć go w urzędzie, przygotować propozycje materiałowe i kosztorys, ustalić harmonogram robót i dostaw materiałów na plac budowy. Może też zebrać oferty firm wykonawczych i przeprowadzić ich wstępną weryfikację. To także ktoś, kto będzie bywał na budowie i na bieżąco kontrolował przebieg robót oraz pilnował terminów dostaw i płatności. To po prostu organizator (szeroko pojętej) budowy. Warto zdecydować się na jego usługi, by zaoszczędzić czas i zapewnić sobie fachowe doradztwo.

Inwestor zastępczy sprawi że budowa będzie profesjonalnie prowadzona

Jednak z inwestorem czy bez, i tak wszystko opiera się na umowie z wykonawcą. Umowa jest dowodem naszych ustaleń, powinna więc być sporządzona na piśmie. Inaczej może być nam ciężko cokolwiek wyegzekwować. Ważne by była to umowa o dzieło, czyli o doprowadzenie do konkretnego efektu, a nie tylko o wykonanie pracy na rzecz osiągnięcia tego efektu (jak w przypadku zlecenia). Przecież liczy się skutek, a nie intencje i starania.

Trzeba też dokładnie określić strony umowy i ich reprezentantów oraz system realizacji robót – czy wykonawca robi wszystko od początku do końca, czy podejmuje się tylko wykonania poszczególnych etapów prac. W tym drugim przypadku konieczne jest ustalenie, kto będzie koordynował całość prac na budowie – inaczej narażamy się na bałagan i trudności z egzekwowaniem odpowiedzialności za jakość i terminy.

W przypadku umowy o roboty budowlane, wykonawca zobowiązuje się do oddania przewidzianego w umowie obiektu, wykonanego zgodnie z projektem i z zasadami wiedzy technicznej, a inwestor zobowiązuje się do dokonania wymaganych prawem czynności, związanych z przygotowaniem robót – w szczególności do przekazania terenu budowy i dostarczenia projektu, oraz do odebrania obiektu i zapłaty umówionego wynagrodzenia. Istotą umowy jest z jednej strony budowa obiektu, a z drugiej dokonanie niezbędnych do wszczęcia prac czynności i przekazanie placu budowy.

Bardzo ważne jest ustalenia zasad budowy w „umowie o roboty budowlane”

Projekt powinien być więc załącznikiem do umowy. Podobnie jak opis prac, które mają zostać wykonane. Należy też wyraźnie określić te roboty, które nie są przewidziane projektem, standard wykonania oraz materiały – tak precyzyjnie, jak to tylko możliwe (np. w przypadku opisu kolorów warto załączyć próbnik). Koniecznie należy też ustalić, kto kupuje materiały, kiedy budowa ma się rozpocząć i określić ramy czasowe dla poszczególnych etapów prac budowlanych.

Na koniec – oczywiście – sposób płatności za wykonane usługi (najbezpieczniejsze są płatności ratalne za zakończone etapy robót). Pamiętajmy też, że jeśli nie zawrzemy w umowie nic o odpowiedzialności za usterki i niedociągnięcia, zastosowanie będą miały ogólne zasady kodeksu cywilnego, czyli na nas spadnie konieczność udowodnienia niewykonania lub nienależytego wykonania umowy oraz zaistniałej szkody. Podpisując umowę z pewnością warto mieć to na uwadze.


Ocena: 0.0

Autor tekstu

Zjadł zęby na budowlance – dość powiedzieć, że w branży siedzi od kilkudziesięciu lat. Prawdziwy człowiek orkiestra. Najdłużej związany z naszym portalem. Najczęściej udziela praktycznych porad związanych z budową i remontem. Prywatnie miłośnik żeglarstwa i kryminałów.