Inteligentny beton

Inteligentny beton

Dużo słyszysz ostatnio o tzw. inteligentnych urządzeniach. Samospłukujące się toalety, piekarniki, które wiedzą, kiedy podgrzać Twój obiad lub chociażby ogrzewanie, które dostosowuje temperaturę w zależności od pory dnia, czy obecności domowników.

A czy beton również może być „smart” i zrobić coś bez naszej ingerencji?

Odpowiedź brzmi tak, zaraz pokażę Ci, jak to działa. Istnieją przynajmniej 2 szkoły produkcji samonaprawiającego się betonu, jak to zwykle w życiu bywa – jedna droższa, druga znacznie tańsza. Zacznijmy skromniej, od wersji budżetowej.

Taniej nie znaczy gorzej

Na ciekawy pomysł wpadła przyszła inżynier studiująca obecnie na  University of Rhode Island – pani Michelle Pelletier. Beton jej projektu wymieszany jest z kapsułkami krzemianu sodu. To właśnie one nadają całej mieszance samonaprawczy charakter.

Gdy w konstrukcji powstaje ubytek, między krzemianem wapnia (zawartym w kapsułkach), a wodorotlenkiem (znajdującym się w betonie) zachodzi reakcja, której wynikiem jest żel krzemionkowy. To właśnie ta substancja, uzupełnia szczeliny w betonowej strukturze i tym samym naprawia powstałe uszkodzenia. Żeby nie było zbyt kolorowo, cały proces utwardzania trwa blisko tydzień.

concrete.przepisnadom
Ciekawostka: odbudowany w ten sposób beton wykazuje aż 26% wytrzymałości pierwotnej konstrukcji. Dla porównania tradycyjna metoda naprawy, czyli tzw. łatanie, daje zaledwie 10%.

„Leczenie” betonu za pomocą bakterii

To również wynalazek uczonych. Brytyjscy naukowcy reprezentujący 3 czołowe uniwersytety (Cambridge, Cardiff oraz Bath) w swoim projekcie postawili na wykorzystanie niezwykłych bakterii. Podobnie do młodszej koleżanki po fachu, specjalne bakterie zostały umieszczone w kapsułkach, a następnie wymieszane z materiałem. Jednak proces naprawy wygląda już trochę inaczej. Wymaga on więcej cierpliwości, bowiem samo pęknięcie w powierzchni nie powoduje natychmiastowej naprawy. Aby mogło się to zadziać niezbędna jest H2O.

Kapsułki skrywające w sobie bakterie rozpuszczają się podczas kontaktu z wodą. Dlatego proces naprawy w znacznym stopniu uzależniony jest od warunków atmosferycznych. Dopiero, gdy spadnie deszcz, woda przedostanie się przez szczeliny, spowoduje rozpuszczenie kapsułek i uwolni skryte w nich bakterie. Te pożyteczne stworzenia zaczną intensywną produkcję wapnia, który załata powstałą w betonie dziurę.

Proces samej naprawy jest stosunkowo szybki, jednak jak pewnie zauważyłeś – uzależniony od pogody. Nie ma deszczu, nie ma naprawy, po prostu bez wody ani rusz.

bakterie.przepisnadom
Ciekawostka: szczep bakterii o taki niezwykłych właściwościach został odkryty w okolicach uśpionych wulkanów. Bardzo prawdopodobne, że dzięki „dorastaniu” w niesprzyjających warunkach dało im tak niezwykłe właściwości.

Po co to wszystko? Nie lepiej wylać beton od nowa?

Niby tak, ale pomyśl o kosztach, zarówno tych wyrażonych w pieniądzach, jak i w poświęconym na to czasie. Budowa od podstaw wymaga wielu zabiegów. Na początek pozbycia się spękanej warstwy. Następnie przygotowania nowej zaprawy, jej położenia i czekania aż zaschnie.

W przeciwieństwie do samonaprawiającego się betonu, tradycyjnej naprawie zmienne warunki atmosferyczne wcale nie sprzyjają. Czasami prościej postawić na nowe rozwiązania.

Technologia ta może być użyta również przy budowie dróg, ale o tym powiemy sobie w kolejnym artykule. Bądź cierpliwy :).


Ocena: 0.0

Autor tekstu

Copywriter i marketingowiec z ogromnym zamiłowaniem do tworzenia dobrego contentu, tekstów sprzedażowych oraz e-mail marketingu. Związany głównie z branżą budowlaną. Nie boi się podejmować trudnych tematów, ale dla nas dzieli się głównie wiadomościami ze świata nowoczesnych technologii i wyszukuje nowości z branży. Po godzinach maniak pro-wrestlingu.

Reklama