Nasz maluch idzie do szkoły

Nasz maluch idzie do szkoły

Nowy rok szkolny rozpoczęty! Jeśli wasza pociecha idzie po raz pierwszy do szkoły, z całą pewnością jesteście podekscytowani tym faktem i staracie się wszystko jak najlepiej przygotować, aby dała sobie radę w nowym otoczeniu. Niektórych z nas nowy rok szkolny zaskakuje organizacyjnie, co może prowadzić do wielu nieprzewidzianych zdarzeń, których lepiej wcześniej uniknąć. Zobaczcie zatem jak zmienić pokój dziecka, jak przyspieszyć wyjście do szkoły i jak zorganizować codzienność, by nie zwariować.

Gruntowne zmiany w pokoju

Od pierwszych dni szkoły pokój malucha zmienia swoją funkcjonalność, gdyż od tej pory ma być miejscem odrabiania lekcji i przygotowywania się do zajęć. Maluch będzie musiał poświęcić więcej uwagi na naukę i zebrać całą swoją dziecięcą motywację, dlatego odpowiednio urządzona przestrzeń powinna mu w tym pomóc. Zacznijcie od pomalowania ścian na neutralny, spokojny kolor. Jeśli dziecko ma czerwone ściany oklejone na każdym centymetrze naklejkami z bajek, to nic dziwnego, że nie będzie chciało spokojnie odrabiać lekcji. Dobrymi farbami do pokoju dziecka są pochodne niebieskiego, zielonego oraz wszystkie pastele.

Dodatkowo wydzielcie specjalną przestrzeń specjalnie do nauki. Pójście do szkoły wiąże się często z zakupem biurka, które jest dobrym i sprawdzonym pomysłem. Do biurka dobierzcie odpowiednie krzesło, by kręgosłup dziecka nie cierpiał w trakcie odrabiania lekcji. Ma to szczególne znaczenie w przyszłości, gdyż wady postawy pogłębiają się w trakcie tych wszystkich żmudnych godzin nauki. Jeśli dziecko siedzi krzywo, leży lub nieustannie się garbi , skutki będzie odczuwało już w początkach swojego dorosłego życia.

Samo biurko należy dobrze zorganizować – przygotować osobne pojemniki na długopisy, kredki, ołówki oraz inne przybory, które będą dziecku od tej pory niezbędne. Możemy wybrać gotowe produkty ze sklepu albo zaadoptować stare pudełka na nowe pojemniki. W sieci krąży mnóstwo instrukcji DIY mówiących o tym, jak malować kubki, jak sortować przybory etc. Być może będzie to wspólna okazja do rozwijającej zabawy z naszym dzieckiem?


Reklama

Organizujemy dzień

Samo wyjście do szkoły wiąże się często z niemałym bałaganem, gdyż dziecko nie wie co na siebie założyć, nie chce wybranych przez nas ubrań i powstaje zamieszanie polegające na poszukiwaniu bluzki w paski, która najprawdopodobniej wylądowała w praniu.

Fajnym pomysłem jest przygotowanie specjalnej półki, na której dzień wcześniej będziemy przygotowywali ubrania dla dziecka, najlepiej z jego zatwierdzeniem. Jeśli mamy na to miejsce, możemy przygotować małe półeczki z nazwami dni tygodnia i ułożyć w nich ubrania. Z całą pewnością przyspieszy to wspólne wyjście do szkoły. Jeśli nie mamy miejsca, możemy zrobić małe zawieszki z dniami tygodnia i zawiesić je na gotowych zestawach ubrań w szafie.

Drugą sprawą jest pakowanie plecaka. Rano, gdy dziecko jest zaspane, może to być istna gehenna. A gdy okaże się, że dziecko dostało już parę uwag za niezabranie odpowiednich książek do szkoły, zaczynamy martwić się, co z tym fantem zrobić. Najlepiej pakować plecak jeszcze poprzedniego wieczoru i przygotować dziecku specjalną półkę, na którą odłoży spakowany tornister. Pomysł jest szczególnie przydatny wtedy, gdy mamy kilkoro dzieci i przypilnowanie ich spakowanych plecaków graniczy niemal z cudem.

Plan lekcji to oczywiście podstawa. Powinien wisieć w widocznym miejscu, najlepiej obok kalendarza, w którym uzupełnimy bieżące terminy, dodatkowe zajęcia malucha, korepetycje etc. Możemy kupić gotowe plany lub wydrukować plany lekcji znalezione w Internecie.

Brak sił po powrocie do domu

Dziecko po powrocie ze szkoły często nie ma już na nic siły. Nie zapędzajmy je od razu do odrabiania lekcji, ale dajmy mu chwilę wytchnienia. Powszechnie wiadomo, że nasz mózg jest w stanie pracować wydajnie przez ok. 45 minut. Jeśli maluch nie będzie miał przerwy, nic dziwnego że jego kojarzenie spadnie do minimum. Po powrocie postarajmy się wyjść na spacer lub w inny sposób zachęcić dziecko do aktywności ruchowej. Zaplanujmy mu jednak konkretną godzinę na odrabianie lekcji. W ten sposób dziecko będzie wiedziało, ile czasu może przeznaczyć na zabawę, a ile na naukę.

A co z obowiązkami domowymi? Jeśli uczycie swoje dziecko obowiązków i ma ich stały, niezmienny zakres, możecie przygotować specjalną tablicę, na której będzie samodzielnie przesuwało magnesy na „zrobione”. Aby zachęcić je do wykonywania obowiązków, możecie sumować punkty czy magnesy i nagradzać je np. bonusami w postaci ulubionego deseru, wymarzonej zabawki etc.

Pierwszy rok jest zawsze najtrudniejszy

Pójście do szkoły to zawsze duży stres dla dziecka i wiele zmian w jego dotychczasowym życiu. Z tego powodu powinniśmy przygotować dom i otoczenie malucha tak, aby pomóc mu przetrwać te pierwsze trudne dni. Nie wymagajmy od niego, że od razu poradzi sobie z każdym obowiązkiem, jednak uczmy go od początku samodzielności. Niekiedy proste zabiegi takie jak zapakowanie plecaka dzień wcześniej lub przygotowanie ubrań sprawią, że rano będzie panował mniejszy chaos, a my odetchniemy z większą ulgą.


Ocena: 0.0

Autor tekstu

Z wykształcenia architekt wnętrz, który jest zapatrzony w nowoczesne i minimalistyczne wnętrza. Z zawodu copywriter, z pasji grafik i kinoman. Zainteresowania naszej ekspertki obracają się wokół wszystkiego co piękne, designerskie i... praktyczne. Jak każdy prawdziwy Polak uważa, że nie ma rzeczy, której nie umiałaby zrobić lub naprawić.