Oszczędność wody

Oszczędność wody

Ekologia opiera się na oszczędzaniu, a jednym z dóbr natury, które na pewno warto oszczędzać, jest woda. Zwłaszcza, że to zysk nie tylko dla środowiska, ale i dla naszej kieszeni. Za nierozważne gospodarowanie wodą płacimy bowiem dwa razy – nie tylko za pobór, lecz także za odprowadzenie ścieków. Warto więc korzystać nie tylko z wody komunalnej – zbiornik wody deszczowej, własna studnia lub oczyszczalnia ścieków mogą okazać się opłacalnymi inwestycjami.

Bez sporych nakładów pracy i środków finansowych możemy też wyposażyć dom w „ekologiczne” baterie i przyjazny dla środowiska sprzęt gospodarstwa domowego.

W przypadku baterii lepiej jest zainwestować w jednouchwytowe, gdyż w dwuuchwytowych, zanim nastawimy pokrętła tak, aby płynąca z kranu woda miała odpowiednią temperaturę, sporo wody spłynie do kanalizacji. Dobrze też, by bateria była wyposażona w perlator, który rozprasza strumień wody i optycznie go powiększa – dzięki czemu zużywamy mniej wody (często w ogóle nie zauważając różnicy). Wydatki poniesione na kupno takich baterii zwracają się błyskawicznie.

oszczedzenie-wody

Ilość zużywanej wody można ograniczyć, zmniejszając jej przepływ. W jaki sposób? Na przykład stosując  „ekologiczne” baterie. Najlepiej zarówno w kuchni, jak i w łazience.

Dla ilości zużywanej wody ogromne znaczenie mają też oczywiście pralka i zmywarka. Warto więc zdecydować się na urządzenia o potrójnej klasie A i zwrócić uwagę na etykietę efektywności energetycznej. Zawiera ona dane dotyczące zużycia prądu i wody oraz efektywności prania, wirowania lub zmywania. Potrójna klasa A gwarantuje niskie zużycie prądu i wody oraz wyjątkową wydajność.

W przypadku pralki duże znaczenie ma też sposób, w jaki będziemy z niej korzystać. Zrezygnujmy na przykład z prania wstępnego średnio zabrudzonej bielizny – można dzięki temu zaoszczędzić sporo wody i energii. Podobne efekty daje zastosowanie krótkich programów ekonomicznych.

Również zmywarka to nie tylko oszczędność, ale i wygoda. By wykorzystywać ją jak najekonomiczniej, warto zmywać rzadziej, ale z pełnym załadunkiem i z zastosowaniem krótkiego, ekonomicznego programu.


Ocena: 0.0

Autor tekstu

Zjadł zęby na budowlance – dość powiedzieć, że w branży siedzi od kilkudziesięciu lat. Prawdziwy człowiek orkiestra. Najdłużej związany z naszym portalem. Najczęściej udziela praktycznych porad związanych z budową i remontem. Prywatnie miłośnik żeglarstwa i kryminałów.

Reklama