Prysznic bez brodzika?

Popularność kabin natryskowych wynika zarówno z bardzo szerokiej gamy dostępnych wzorów, jak też z ich funkcjonalności – kabiny zajmują niewiele miejsca (najmniejsze tworzone są już na bazie kwadratu o boku 70 cm). Podstawą kabiny może być jednak również prostokąt, pięciokąt, sześciokąt, okrąg lub półkole, a ona sama może mieć formę narożną, przyścienną, wnękową lub wolnostojącą.

Oryginalnym rozwiązaniem strefy kąpieli jest także rezygnacja z kabiny na rzecz dekoracyjnej zabudowy panelu prysznicowego, z zastosowaniem płytek ceramicznych, tafli hartowanego szkła lub szklanych pustaków.

Zastępująca kabinę ścianka może mieścić półki i wnęki na kosmetyki, murowane siedzisko lub lustro. Jej zamknięciem mogą być szklane drzwi lub kolorowa zasłonka rozpięta na dekoracyjnym pałąku.

Możemy też całkowicie zrezygnować z brodzika i ograniczyć się do eleganckiego odpływu w posadzce (na przykład bardzo modnego ostatnio odpływu liniowego, który w niczym nie przypomina już tradycyjnej „kratki”).

„Coś dla siebie” z powodzeniem możemy wybrać też spośród odpływów punktowych, które mogą zostać zlokalizowane przy ścianie, z boku lub na środku podłogi prysznica.

Posadzka prysznica może być zagłębiona na kilka centymetrów (w stosunku do pozostałej powierzchni podłogi łazienki) lub po prostu lekko nachylona w kierunku odpływu.

kabina-prysznicowa

Prysznic pozwala na szybką kąpiel bez zużywania wielkich ilości wody, co czyni to urządzenie znacznie bardziej ekonomicznym niż wanna i oczywiście jest idealna dla osób żyjących „szybko”.

W każdym przypadku konieczny jest jednak odpowiednio przygotowany i sprawnie działający odpływ, a także zastosowanie hydroizolacji na całej powierzchni podłogi.

Rezygnacja z tradycyjnego brodzika to nie tylko gwarancja oryginalnej aranżacji łazienki, ale również wygoda użytkowania (podłogę zazwyczaj czyści się łatwiej niż brodzik) i sposób na optyczne powiększenie pomieszczenia.

Takie rozwiązanie ułatwi też urządzenie natrysku w nietypowym miejscu – np. we wnęce pod skosem. W małych pomieszczeniach wyeliminuje ponadto wrażenie przytłoczenia nadmiarem sprzętów.


Ocena: 0.0

Autor tekstu

Zjadł zęby na budowlance – dość powiedzieć, że w branży siedzi od kilkudziesięciu lat. Prawdziwy człowiek orkiestra. Najdłużej związany z naszym portalem. Najczęściej udziela praktycznych porad związanych z budową i remontem. Prywatnie miłośnik żeglarstwa i kryminałów.

Przeczytaj również