Przydomowy plac zabaw

Przydomowy plac zabaw ma wiele zalet, i to nie tylko z punktu widzenia dzieci. Rodzice na pewno docenią bowiem fakt, że mają rozbrykane pociechy stale na oku. W dodatku taki plac zabaw urządzany jest zgodnie z wiekiem, potrzebami i upodobaniami dziecka – nie ma więc obaw, że maluch spadnie ze zbyt dużej karuzeli, albo nie doczeka się swojej kolejki do huśtawki obleganej przez inne dzieci.

Dobrze przygotowany plac zabaw z powodzeniem zastąpi więc nam okoliczny park.  Żeby był bezpieczny, musimy jednak zadbać o:

  • dobrą lokalizację – z dala od schodów, oczka wodnego, żywopłotów, garażu i róż;
  • miękką nawierzchnię – gumowe płytki, trawa (naturalna lub sztuczna), kora lub piasek;
  • zabawki z atestem.

Jeśli zamierzamy zabawki wykonać sami, musimy dopilnować, by konstrukcje były stabilne, a wszelkie metalowe elementy (zwłaszcza śruby i gwoździe) zabezpieczone odpowiednimi „zaślepkami”.

A czego właściwie nam trzeba? Na początku wystarczy piaskownica, huśtawka oraz – latem – nadmuchiwany basenik (pod daszkiem lub parasolem chroniącym dziecko przed słońcem). A potem – jeśli tylko pozwala na to wielkość ogrodu – plac zabaw może rosnąć wraz dzieckiem, wzbogacając się stopniowo o zjeżdżalnie, drabinki do wspinania się, tablice do rysowania, czy nawet trampoliny. Na pewno przyda się też niewielki stolik z kompletem niskich, stabilnych stołeczków.


Ocena: 0.0

Data publikacji: 2010-09-06

Autor tekstu

Zjadł zęby na budowlance – dość powiedzieć, że w branży siedzi od kilkudziesięciu lat. Prawdziwy człowiek orkiestra. Najdłużej związany z naszym portalem. Najczęściej udziela praktycznych porad związanych z budową i remontem. Prywatnie miłośnik żeglarstwa i kryminałów.