Tanie podlewanie ogrodu

Tanie podlewanie ogrodu

Szacuje się, że do podlania 1m2 ogrodu trzeba zużyć ok. 1200l wody rocznie. Wartość ta zależy od ilości opadów na terenie zamieszkania (więcej pada w górach) i roślin (niektóre wolą suchsze gleby), ale w domowym budżecie pielęgnacja ogródka stanowi duży wydatek. Jeżeli więc chcemy mieć piękną zieleń przy domu warto pomyśleć o alternatywnych źródłach wody.

Woda wodociągowa

Zaletą wody z wodociągu jest jej dostępność - wystarczy odkręcić kurek by napełnić konewkę, nie wymaga żadnych dodatkowych inwestycji (jest podłączona, gdy wprowadzamy się do domu) oraz ponoszenia opłat za zmiany w instalacji.

Niestety, najprostsze rozwiązanie jest bardzo drogie. Cena zależy od gminy i waha się od ok. 5 zł do nawet 30zł/m3 wody! Oznacza to, że podlewając niewielki, 5-arowy ogródek zapłacimy rocznie dodatkowo od 3.000zł do 18.000zł. Kwoty robią wrażenie, warto więc pomyśleć o alternatywach, a z wodociągu korzystać tylko w wyjątkowych sytuacjach.


Reklama

Osobny wodomierz na wodę do ogrodu

podlewanie ogrodu

Woda z wodociągu będzie coraz droższa. Fot. Freeimages.com

Dużą część opłat za wodę stanowi opłata za odprowadzanie ścieków. Można pokusić się o zamontowanie osobnego wodomierza, używanego do rozliczeń wody wykorzystywanej do podlewania ogrodu. Wówczas przedsiębiorstwo komunalne policzy tylko za dostarczanie wody, a nie pobierze opłat za jej odbiór. Dzięki takiej opcji woda z instalacji będzie o połowę tańsza.

Drugi wodomierz montuje się przy kranie zewnętrznym. W zależności od gminy i wymogów formalnych może to być tylko kwestia założenia licznika i zgłoszenia go do zaplombowania, lub też cała, długotrwała procedura.

Niektóre gminy wymagają złożenia wniosku o wydanie technicznych warunków przyłączenia, w którym zawarte są wytyczne dotyczące drugiego wodomierza. Konieczne jest naniesienie zmian na mapy geodezyjne, założenie licznika (zgodnie z przedstawionymi wymogami) i zaplombowanie go. Dokumentacja musi być wykonana przez osobę z uprawnieniami wod-kan. Wszystko to odbywa się na koszt właściciela.

Po wykonaniu prac należy podpisać umowę z wodociągami i oświadczenie, że woda będzie zużywana bezpowrotnie, czyli bez odprowadzania do kanalizacji. Należność za podlewanie ogrodu jest naliczana na podstawie odczytu na wodomierzu dodatkowym. Ilość bezpowrotnie zużytych m3 jest odejmowana od wartości odczytu z wodomierza głównego.

Koszt tego typu rozwiązania to przede wszystkim duża inwestycja na wstępie. Trzeba opłacić wykonanie dokumentacji, montaż i zaplombowanie wodomierza (obowiązują różne stawki, ale trzeba liczyć m.in. kilkaset złotych). Wodomierz co 5 lat należy legalizować, co jest kolejnym kosztem - ok. kilkudziesięciu złotych. Opłata za wodę zależy od gminy. Zazwyczaj odprowadzenie ścieków to nawet więcej niż połowa ceny! Licząc tylko ½ ceny przy pięcioarowym ogródku zapłacimy od 1500zł do 9000zł. Zdecydowanie taniej.

Deszczówka

podlewanie ogrodu

Zbiornik na deszczówkę można dopasować do stylu domu. Fot. Freeimages.com

Deszcz wyręcza nas w podlewaniu ogrodu, ale duża część wody marnuje się, odprowadzana do kanalizacji lub do ziemi. A gdyby tak zebrać ją w zbiorniku? Na rynku dostępne są specjalne pojemniki na deszczówkę w formie plastikowych, kolorowych dzbanów, drewnianych beczek i innych rozwiązań (także podziemnych). Można wykorzystywać również kontenery IBC.

Zbiorniki naziemne produkowane są w wielu kolorach (zieleń, brąz, biel, szarości), kształtach i pojemnościach. Można je łączyć w systemy zbierania deszczówki, zapobiegające przelaniu. Każdy wyposażony jest w kran, do którego można podłączyć wąż ogrodowy lub napełnić z niego konewkę. Ich zaletą jest prostota montażu (wystarczy wpuścić rurę spustową do zbiornika lub założyć w niej specjalny zbieracz do wody, połączony ze zbiornikiem), można go też łatwo przestawić (gdy jest pusty) lub schować na zimę.

Wadami jest potrzebna ilość miejsca (żeby podlać nasz 5-arowy ogród trzeba będzie postawić zbiornik przynajmniej kilkuset litrowy), konieczność opróżnienia na zimę (żeby nie zamarzł) oraz estetyka (nie wszyscy chcą mieć taki „mebel” w ogrodzie). Niestety, to rozwiązanie nie sprawdza się w trakcie suszy, gdy woda jest roślinom najbardziej potrzebna, a my zdążymy zużyć już to, co się nazbierało podczas ostatnich deszczów.

Koszty deszczówki to jedynie kwota inwestycji w zbiornik i podłączenie, a więc (w zależności od wybranej wielkości i rozwiązań) od kilkuset złotych wzwyż. Ilość pozyskanej wody zależy od wielkości dachu, z którego woda spływa do zbiornika, materiału, którym jest pokryty oraz ilości opadów w danym regionie. Przyjmując średnioroczne wartości opadów, szacuje się, że z dachu o powierzchni 100m2, pokrytego dachówką ceramiczną można pozyskać ok. 90m3 wody deszczowej. To oszczędność od 450zł do 2700zł rocznie, a nic nie stoi na przeszkodzie by zbiorników było więcej.

Podziemne zbiorniki są lepiej chronione przed zamarzaniem, ale wymagają przekopania ogrodu (trzeba je zainstalować), przygotowania systemu zbierania deszczówki i pompy, która będzie ją tłoczyła do góry. Gwarancja na taki zbiornik to najczęściej ok. 10 lat, po których może on tracić szczelność i wymagać wymiany. Koszt stworzenia instalacji zbierającej deszczówkę wraz z całym systemem jej magazynowania to nawet kilka tysięcy złotych, które trzeba wyłożyć już na starcie.

Studnia głębinowa

podlewanie ogrodu

Studnia to duża inwestycja na początku. Fot. Freeimages.com

Kolejnym rozwiązaniem, które warto rozważyć, jest studnia głębinowa. Czerpie ona wodę z głębokości od kilku do kilkudziesięciu metrów (w zależności od warunków hydrologicznych) i oprócz wykonania wiercenia wymaga również zainstalowania hydroforu i pompy (najczęściej głębinowej). Jej zaletą jest stały dostęp do wody, która oprócz utrzymania ogrodu może być wykorzystywana również do innych prac domowych (sprzątania, prania, spłukiwania toalety itp.). Jednak jej budowa wymaga spełnienia warunków prawno- formalnych (m.in. zachowania odpowiedniej odległości od szamb i granic działki) oraz (w niektórych przypadkach) uzyskania pozwolenia z gminy.

Cena wykonania odwiertu zależy od miejsca, głębokości, dostępności i uwarunkowań geologicznych. Szacuje się, że jest to ok. 100-200zł za m.

Przed rozpoczęciem prac warto postarać się o badania geologiczne i dokumentację hydrologiczną (kilkaset zł), które wskażą warstwy wodonośne i ich zasobność. Dzięki nim można dobrać odpowiednie parametry wykopu, hydroforni oraz… miejsce.

Koszty jakie generuje eksploatacja tego typu studni to pobór prądu przez pompę i hydrofor oraz ewentualne konserwacje i naprawy ich elementów. Do tego dochodzi również konieczność regularnego badania jakości wody (w zależności o ilości badanych parametrów - kolejne kilkaset zł). Jeżeli woda zostanie zanieczyszczona (np. przelanym u sąsiada szambem, zanieczyszczeniami spływającymi z pól), wówczas studnia staje się bezużyteczna. Zanim się oczyści może minąć wiele miesięcy.


Ocena: 0.0

Autor tekstu

Pasjonatka wrzosów i lawendy, znawczyni prawa budowlanego. Z zamiłowania tekściara, która w swoim życiu przeprowadziła już wiele remontów i umeblowała niejeden pokój. Swoją wiedzę i doświadczenie stara się przekazać w tekstach.