Drodzy rodzice, jeśli wasze dziecko jest uzależnione od klocków tak jak moje, a kolejne sztuki plątają się dosłownie wszędzie, może przyszedł najwyższy czas, by raz na zawsze zaradzić temu problemowi.
Moje dziecko lubi budować duże budowle z klocków, które nie mają swojego stałego miejsca ekspozycji. Z tego właśnie powodu postanowiłam stworzyć miejsce, które stanie się jednocześnie schowkiem na tysiące klocków, których z każdej okazji przybywa, oraz miejscem, gdzie klocki będą mogły stać bez narażenia na moje porządki. Taka mała konstrukcja, która jest prosta w wykonaniu, może stać się wspaniałym prezentem na święta, dzięki któremu zarówno my jak i nasze dzieci będziemy wdzięczni Mikołajowi za nowy ład i porządek w domu.
Aby stworzyć całą konstrukcję, potrzebne będą:
– niski stolik z półką
– maty lub plakaty przedstawiające drogę
– przezroczyste pojemniki na żywność
– masa mocująca lub mocny klej
- Ustawiamy stolik na stabilnej powierzchni i zaczynamy od przymocowania mat przedstawiających drogę. Jeśli nie możemy takowych znaleźć, możemy kupić plakat lub po prostu wydrukować drogę albo lotnisko na fotograficznym papierze. Jeśli mamy czas i talent, możemy również namalować farbami asfalt, pasy itd. Jeśli udało nam się kupić plakat czy matki, powinniśmy przymocować je albo dobrym klejem, albo specjalną masą mocującą, którą bez problemu kupimy w każdym sklepie. Zaletą masy jest to, że można ją później odkleić, jeśli postanowimy zmienić przeznaczenie stolika.
- Do przezroczystych pojemników należy włożyć wszystkie klocki naszego dziecka. Można je ułożyć ze względu na kolor lub kształt. Zawsze można zaangażować dziecko do pomocy, aby samo zdecydowało jak chce podzielić swoje zabawki, aby nie plątały się więcej po pokoju.
- Tym razem obejdziemy się bez wiercenia, cięcia i innych czynności, które stają się coraz mniej przyjemne jeśli nasz warsztat nie ma dobrego ogrzewania. Jeśli nasz stolik posiada półkę, wystarczy na niej umieścić wszystkie pojemniki, a te które się nie mieszczą, umieścić po prostu na podłodze.
Tak wygląda gotowy stolik. Nie jest trudny w wykonaniu ani czasochłonny, a zaradza problemowi płatających się wszędzie klocków. Myślę, że taki Mikołajowy czy świąteczny prezent z cała pewnością ucieszy każdego miłośnika klocków i sfrustrowanego rodzica, któremu wbijające się w stopy klocki śnią się już nocami.
Zdjęcia pochodzą ze strony https://www.centsationalgirl.com/.
Jacek
Zjadł zęby na budowlance – dość powiedzieć, że w branży siedzi od kilkudziesięciu lat. Prawdziwy człowiek orkiestra. Najdłużej związany z naszym portalem. Najczęściej udziela praktycznych porad związanych z budową i remontem. Prywatnie miłośnik żeglarstwa i kryminałów.